Makaron Petera Clemenzy

Jestem kinomaniaczką i nieuleczalną kolekcjonerką płyt z filmami wszech czasów. Niekiedy ulegam nastrojom wracam do nich pod wpływem chwili (tak mam z filmami Sophii Coppoli), zdarza się, że męczy mnie, jak brzmiał kultowy dialog między bohaterami i muszę sobie go odtworzyć (częsta przypadłość w przypadku obcowania z filmami Tarantino), bywa, że po prostu chcę znów zanurzyć się w ciepłym klimacie południa Europy i przypomnieć sobie brzmienie ulubionego języka (Almodovar). Jednak ostatnia filmowa podróż sentymentalna dotyczyła czegoś zgoła innego. Nie uwierzycie, w jakim celu obejrzałam po raz nie wiem już który Ojca Chrzestnego – potrzebowałam przepisu na makaron z mięsnymi kulkami według Petera Clemenzy.

Oto on:

„Heh, come over here, kid, learn something. You never know, you might have to cook for 20 guys someday. You see, you start out with a little bit of oil. Then you fry some garlic. Then you throw in some tomatoes, tomato paste, you fry it; ya make sure it doesn’t stick. You get it to a boil; you shove in all your sausage and your meatballs; heh…? And a little bit o’ wine. An’ a little bit o’ sugar, and that’s my trick.”

czyli:
olej, czosnek, pomidory, koncentrat pomidorowy, włoskie kiełbaski (pokrojone w grubsze plasterki), kulki mięsne (po naszemu: klopsy), wino (czerwone), odrobina cukru.
i oczywiście makaron.

Macie ochotę? 🙂

fot. cullyskitchen.com

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Makaronowe menu i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s