Makaronowy savoir vivre, część 1

Aż dziw, że do tej pory nie poruszyłam tego tematu. No, może napomknęłam tu i ówdzie – przy okazji różnych innych informacji na temat makaronów. Lecz na pewno nie tak obszernie jak wymagałoby tego, nie zaprzeczycie, bardzo istotne zagadnienie. Jak jeść makaron, by nie zostać posądzonym o brak kultury i obycia? Jak wyglądać na stałego bywalca restauracji serwującej włoskie pasty? Jak podawać makaronowe dania, gdy przyjdzie nam podejmować gości u siebie?
Oto garść przydatnych sugestii:

Co ze sztućcami?
Nieraz spotykamy się z tym, że do długich makaronów (spaghetti, tagliatelle) podawana jest, zaraz obok widelca, łyżka. Włosi nie praktykują takiego sposobu spożywania makaronu, niektóre źródła twierdzą wręcz, że pomaganie sobie łyżką budzi w makaroniarzach powszechną wesołość, lecz taka praktyka to absolutnie legalna, z punktu widzenia savoir vivre’u, rzecz. Na widelec należy nawinąć nie więcej niż 3-4 nitki, a następnie opierając koniec widelca o wgłębienie łyżki nawinąć makaron kilkakrotnie obracając widelec wokół własnej osi. Dlaczego nitek makaronu nie powinno być więcej? Hmm, nie domykająca się buzia to nieszczególnie elegancki widok. Postarajmy się, by pojedyncza porcja była w sam raz na jeden kęs.
Uwaga! Do makaronu nigdy nie podajemy noża!

Parmezan do wszystkiego?
Bardzo wiele makaronowych dań jest posypywanych na końcu startym parmezanem, lub jego cienkimi płatkami. Jednak parmezan to niejedyny ser podawany z pastami. Amatorzy ostrych doznań preferują pikantny pecorino, z kolei miłośnicy delikatnych smaków – subtelną mozzarellę. Ricotta doskonale wypada w towarzystwie makaronów na słodko (choć nie tylko), a gorgonzola ma tak intensywny smak, że właściwie nie potrzebuje towarzystwa (choć nie oznacza to, że dobra jest tylko solo). Jeśli wierzyć znawcom – parmezanu należy stanowczo unikać podając makaron z rybami i owocami morza. Taką potrawę najlepiej skropić oliwą – wersja minimalistyczna, lub posypać gremolatą – mieszanką soku z cytryny, zmiażdżonego czosnku i posiekanej naci pietruszki.

Makaron, czy… zupa?
Polacy mają tendencję do podawania makaronu skąpanego w sosie, tymczasem oryginalne włoskie sosy mają nadawać smak makaronowi, a nie stanowić konkurencyjne danie. Głównym postulatem kuchni włoskiej jest prostota, nie bez znaczenia więc jest, jak podamy pastę. Makaron nie może pływać w sosie, to nie zupa. Sos ma delikatnie oblepiać makaron, w nadmiarze gromadząc się jedynie na dnie talerza.

Temat, rzecz jasna, nie został wyczerpany, wkrótce powrócę do zagadnienia, lecz zanim się to stanie – kuchnia mnie wzywa! Za chwilę – przepis na pyszne tagliatelle z krewetkami i rukolą.
🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdy i mity i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s