Zwierzęca miłość do makaronu

O nietypowych zwyczajach żywieniowych zwierzaków trochę wiem. Miałam kiedyś kota, który dałby się pokroić za włoszczyznę wyjętą z bulionu. Lubił wcinać gotowaną marchew i pietruchę, a rozpadającego się pora wprost ubóstwiał. Kot-dziwak. Moja znajoma ma z kolei psa, który chętnie wetnie cytrusy. Zdaję sobie sprawę z faktu, że psy jedzą różne rzeczy, ale, na litość boską, ćwiartki grejpfruta?
Ponieważ często gotuję makarony, siłą rzeczy, często też zdarza mi się ugotować ich zbyt dużo. Potem zalegają w lodówce w plastikowych pojemnikach, wreszcie zostają z bólem serca, usunięte. Ponieważ nie znoszę marnować jedzenia (pokutują chyba treści, którymi bombardowano mnie w dzieciństwie) pomyślałam, że warto byłoby mieć takiego zwierzęcego współpracownika, który pałaszowałby nasze resztki. Nie wiem w co zainwestować – kota już mam, ale poza zawartością puszki z kocią karmą nie tknie nic, na psa mam za małe lokum. Ze zdjęć znalezionych w Sieci wynika, że odpowiednią inwestycją byłby gryzoń. Znalazłam całą masę zdjęć zachwyconych makaronem chomików. Zobaczcie zresztą je wszystkie- zwierzęta z lubością pałaszujące makaron!

fot. favim.com, funnycutepics.com, cutestpaw.com, fourleggedfun.blogspot.com, environmentalgraffiti.com, buzzfeed.com

Udanego weekendu! 🙂

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nie tylko do jedzenia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s