Kulinarne tricki dla makaroniarzy

Bardzo lubię chłonąć programy kulinarne raz – ze względu na poszerzane horyzontów i odkrywanie nowych połączeń smakowych, dwa – ze względu na rozmaite tricki, którymi raz po raz żonglują prowadzący. I tak dzięki Pascalowi Brodnickiemu, Jamiemu Olivierowi, Adamowi Gesslerowi, Nigelli Lawson i tak dalej dowiedziałam się wielu arcyciekawych smaczków kuchennych. Możliwe, że poniższe tricki nie są szczególnie odkrywcze, mi jednak bardzo ułatwiły kulinarne aktywności, związane z przyrządzaniem makaronów.

Po pierwsze:
Jeśli chcecie szybko i sprawnie otworzyć zamknięte opakowanie makaronu spaghetti wystarczy, trzymając go w garści, silnie uderzyć jego wierzchołkiem o blat kuchenny lub blat stołu. Uderzenie rozerwie spaw na opakowaniu i wiązka sztywnego makaronu wydostanie się na zewnątrz. Gotując dla przyjaciół, podczas tak zwanego cooking party, można zadać szyku otwierając spaghetti nie nożyczkami, nie zębami i nie szarpiąc się z opakowaniem, ale spektakularnym uderzeniem.

Po drugie:
Jeśli zdecydowaliście się na przyrządzanie pomidorowego sosu (na przykład Bolognese czy Napoli) ze świeżych pomidorów, lecz nie przepadacie za ściąganiem z nich skórki, pamiętajcie, by przed zalaniem ich wrzątkiem zrobić na obydwu „biegunach” pomidora krzyżujące się nacięcia. Sprawią one, że skórka zejdzie z warzyw samoczynnie, chwilę po sparzeniu i pozostanie na dnie naczynia z gorącą wodą.

Po trzecie:
Jeśli świeże zioła, którymi zamierzaliście zwieńczyć swe dzieło niestety nie wyglądają najlepiej – bazylia lub oregano podwiędły nieco, wciąż doskonale nadając się do posiekania i wzbogacenia smaku potrawy, jednak niekoniecznie do uczynienia z nich dekoracji, nic straconego. Nalejcie do naczynia bardzo zimnej wody i wsypcie do niej łyżeczkę mąki ziemniaczanej. To powinny przywołać nie pierwszej świeżości liście do porządku o uratować nasze dekoratorskie zapędy.

Po czwarte:
Jeśli długa droga z zakupów oraz niesprzyjająca aura pogodowa (krótko mówiąc – skwar), sprawiły, że ser, który zamierzaliśmy zetrzeć wprost na świeżo zrobioną pastę, stał się nazbyt miękki, włóżmy go na czas przyrządzania pozostałych elementów naszego dania do zamrażarki. Nie szkodzi, jeśli odrobinę zmrozi się, tym łatwiej będzie nam operować nim na tarce.

To tyle na dziś.
Postaram się zebrać więcej takich tricków, tak, by gotowanie zawsze było czystą przyjemnością i nie wpędzało ni na chwilę we frustrację! 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdy i mity i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s