Tagliatelle z wołowiną

Podobnie jak zdarza mi się zrobić miks musaki i lasagne, czasem robię chińszczyznę z tradycyjnym jajecznym makaronem, zamiast ryżowego. Dla osób przywiązanych do kulinarnych konwenansów taki zabieg może być barbarzyństwem – ale nie dla mnie.
Za bardzo lubię jeść dobre rzeczy, by przejmować się tak nieistotnymi jak drobne, kuchenne faux pas ;).
Dziś zapragnęłam odrobiny klimatów azjatyckich.
Bardzo lubię mięso wołowe, jednak nieczęsto je jadam, bo ma jedną dość poważną wadę – jego obróbka dość długo trwa. Jednak dziś postawiłam na bardzo drobne kawałki wołowiny, więc z czasem przygotowania nie było aż tak dramatycznie ;).

Składniki
1/2 opakowania tagliatelle od Czanieckich Makaronów
30dkg ładnej wołowiny
1 duża marchew
1 średni por
kilka pieczarek
2 ząbki czosnku
nieco soli
sos sojowo-grzybowy
olej sezamowy
garść sezamu

Wstążki gotujemy al dente.
Wołowinę myjemy dokładnie i kroimy w cienkie paski. Solimy. Na patelni rozgrzewamy olej sezamowy i smażymy na nim kawałeczki mięsa. Zalewamy niewielką ilością wody – mięso wymaga podduszenia, by zmiękło – przy tak małych kawałkach pół godziny powinno wystarczyć. Pod koniec duszenia dorzucamy pokrojoną w cieniutkie słupki marchew, zmiażdżony czosnek, posiekane w półksiężyce pora i pieczarki – w plastry. Skrapiamy całość obficie sosem sojowo-grzybowym. Mięso z warzywami podajemy na porcji makaronu. Oprószamy ziarnami sezamu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Makaronowe menu i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s