Przed świętami – zupa grzybowa z makaronem

Na grudzień czekam cały rok. Grzane wino bulgocące delikatnie na kuchence, swingujący Frank Sinatra sączący się z głośnika i zapach piekących się pierników sprawiają, że mogę nie opuszczać domu, tylko chłonąć ten niepowtarzalny nastrój oczekiwania na święta całą sobą. Jednak daleka od krainy dziecięcej beztroski wiem, że nachodzący świąteczny czas to nie tylko sielankowe chwile w gronie bliskich, ale także zestaw zadań, które dzień po dniu wykreślam z listy.
Jesiennym wstępem do bożonarodzeniowej orki kuchennej 😉 jest nazbieranie, lub zakupienie sporem ilości ładnych grzybów, a następnie ususzenie ich. Przydadzą się jako akompaniament dla wigilijnej kapusty, jako wypełnienie uszek do barszczu, a także do aromatycznej grzybowej. O ile barszcz obowiązkowo musi być podany ze wspomnianymi minipierożkami, o tyle grzybowa najlepiej smakuje z drobnym makaronem, na przykład – gwiazdkami. Zakładamy, że skoro podajemy ją w wigilię jest to zupa postna (tak, wiem, że w wigilię nie obowiązuje już post, ale ja pamiętam tę piękną tradycję, która nakazywała cały dzień jeść postnie – wtedy wigilia, choć wciąż bezmięsna, smakowała wyśmienicie!)


Składniki:
-włoszczyzna na wywar – marchew, pietrucha, seler, por, natka
– odrobina masła, by uzyskać nieco tłustości 😉
– kilka garści ususzonych grzybów – podgrzybków lub prawdziwków
– duża cebula
– opakowanie drobnego makaronu od Czanieckich Makaronów np. gwiazdek
– kwaśna, gęsta śmietana (opcjonalnie)
– pieprz i sól

Suszone grzyby zalewamy zimną wodą i zostawiamy na noc, by dobrze namokły. Przygotowujemy bulion warzywny. Ponieważ nie używamy doń mięsa, dobrze jest dodać odrobinę tłuszczu, np łyżkę sklarowanego masła, albo nieco oleju (z winogron lub lnu). Osobiście lubię jak zupie pływają choćby minimalne oczka tłuszczu.
Do grzybów dokładamy pokrojoną w piórka cebulę, to warunek ich wspaniałego aromatu w zupie. Gotujemy około godzinę, albo tyle, ile potrzebują, by zmiękły. Cebula może się rozpaść w trakcie gotowania, ale mogą też zostać jej strzępki – kto nie lubi, może odłowić. Grzybów absolutnie nie odławiamy! Łączymy ciemny wywar grzybowy z bulionem warzywnym i gotujemy jeszcze chwilę. W międzyczasie solimy i pieprzymy, próbując łyżką. Zupę podajemy z drobnym makaronem, ugotowanym uprzednio lekko al dente (ale może być na miękko) i kleksem śmietany.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Makaronowe menu i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s