Halloween makaronowo

Czy mieliście kiedyś przyjemność uczestniczyć w prawdziwej imprezie halloweenowej? To naprawdę świetna rzecz – fajna okazja, by wybrać naprawdę wyjątkowy outfit i to niekoniecznie podkreślający naszą urodę :).
Refleksja nad doborem halloweenowego, a więc koniecznie strasznego, albo przynajmniej obrzydliwego, przebrania, to niejedyna kwestia do ogarnięcia, jeśli jesteśmy na takie party zaproszeni (lub sami je organizujemy). Warto pomyśleć też nad menu wydarzenia, bo przecież najbardziej udana impreza nie uchroni nad chęcią przegryzienia czegoś. A skoro ma być strasznie, to niech będzie również strasznie na talerzach i półmiskach :).
Osobiście piekłam swego czasu paluchy kostuchy – kruche ciasteczka z migdałem imitującym pożółkły pazur, utytłane nieco w truskawkowej konfiturze, tak by spod pazura sączyła się krew… Brrr, paskudne, czyż nie? Moje wiedźmowe paluchy jednak pomimo nienajsmakowitszego wrażenia wizualnego zostały pożarte do ostatniego okrucha, a więc, jak widać, nie ma takiej obrzydliwości, która w Halloween nie posłużyła jako zagryzka pod winko, czy drineczka… 🙂
A czy da się sporządzić straszne potrawy na bazie makaronu – wszak to on nas tutaj najbardziej interesuje?…

fot. notquitenigella, pinterest, maplespice, bruceandjulian.blogspot, amothersthoughts, whatscooking

Pierwszą od góry i od lewej propozycję odjechanego, lekko obrzydliwego menu, idealnego na imprezę Halloween znalazłam na świetnym profilu facebookowym Make Life Harder, w bardzo błyskotliwy sposób parodiującym blog Kasi Tusk o znamiennej nazwie Make Life Easier. Jedna z fanek profilu podzieliła się z innymi przepisem na parówy voodoo czyli podźgane makaronem spaghetti kawałki parówek, a następnie ugotowane razem z nim do miękkości. W wersji finalnej makaron wygląda jak glisty wydobywające się z mięsa…  Istnieją jednak przepisy, które wyglądają halloweenowo i są jednocześnie smaczne.
Na przykład mięsne spaghetti bolognese, wydobywające się z zapieczonych papryk z powycinanymi twarzami a la Jack O’ Lantern, albo tagliatelle z sosem pomidorowym i kulkami tofu w roli gałek ocznych oraz oliwek jako źrenic.
Przepisy na takie dania znajdziecie tutaj, oraz tutaj, a także tutaj.
Dobrej zabawy! 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Makaronowe menu i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s